Obserwatorzy

niedziela, 16 października 2016

Woskowa kredka do ozdób

Cześć :) W jaki sposób nakładacie ozdoby na paznokcie? Dawniej robiłam to albo sondą (co nie sprawdziło się ze śliskimi ozdobami) albo wykałaczką, czy drewnianym patyczkiem (najlepiej zwilżonym w wodzie). Jednak od jakiegoś czasu używam tylko kredki, głównej bohaterki tego posta :)

A więc dziś kilka słów o małej, białej kredce, małym pomocniku w zdobieniu paznokci. Chodzi oczywiście o woskową kredkę do nakładania ozdób. Jak działa? Czy działa? Czy jest przydatna? Do jakich ozdób? Warto ja kupić? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym poście :)

 

Swoją kredkę kupiłam na allegro, można ją znaleźć też w sklepach internetowych i sklepach z rzeczami do paznokci. I pewnie jeszcze gdzieś, warto się rozejrzeć ;) 

Postawiłam kredce wyzwanie - czy uda się nałożyć nią te wszystkie ozdoby? Jak widać na zdjęciu przygotowałam cekiny, ćwieki, pyłek brokatowy, folie i inne drobiazgi, które zdobią nasze paznokcie. Dała radę? Zobaczcie same :)





Kredka wygląda jak zwykła kredka. Tylko, że jest woskowa :) Przez to łatwo przyklejają się do niej różne ozdoby. Jest biała i czasem zdarza się jej zostawić biały ślad np. na ćwieku, ale wystarczy to przetrzeć patyczkiem zanurzonym w zmywaczu i jest ok :) Można ja temperować w zwykłej temperówce. Chociaż nie wiem czy kiedykolwiek ją zużyję :)

No to zaczynamy!
Karuzela z ćwiekami

Karuzela z ozdobami

Motylki

Kwiatuszki

Koniczynka



Folia cięta

Pyłek brokatowy wibo

Jak widać kredka ze wszystkim dała radę! Dzięki niej możemy aplikować ozdoby dokładnie tak jak chcemy i gdzie chcemy :) To bardzo ułatwia zadanie, obejdzie się bez poprawek. Do tego jest tania, za swoją zapłaciłam niecałe 2 złote, przy okazji zakupów na allegro.

Także, jeżeli jej jeszcze nie macie, to bardzo polecam. Mały gadżet, a naprawdę się przydaje :)

Pozdrawiam :)

26 komentarzy:

  1. Przydatny gadżet , ale nie mam bo w sumie rzadko używam ozdóbek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko, ale warto mieć :)

      Usuń
    2. A ja chyba nigdy jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  2. Fajny trick, chyba znany od dawna. Ja mam specjalna mala drewnania wykalaczke na ozdoby i tez daje rade. Chodziaz rzadko jej uzywam. Wole stemple :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie taka kredka jest po prostu wygodniejsza w użyciu niż wykałaczka :)

      Usuń
  3. przydatne narzędzie :) ja używam sondy do nakładania ozdób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, bardzo przydatne :) też używałam sondy, ale nie wszystko dało się nią złapać

      Usuń
  4. Mam taką kredeczkę, nie ma co - przydatny z niej gadżet ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam i bardzo lubię, chociaż nie nadaje się do cięższych ozdób - do nich mam takie szczypczyki, pęsetę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a które są cięższe? Bo jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby coś było za ciężkie :)

      Usuń
  6. Ja stosuję ten sam sposób przy czym używam woskowej kredki transparentnej do obrysowywania ust :) W sensie taki lipliner z Essence, nie używam do ust tylko właśnie do nakładania ozdób i sprawdza się idealnie :) Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprytne! Wystarczy, żeby się łatwo przykleiło :) Dzięki :)

      Usuń
  7. ta kredka to wspaniały wynalazek :) ! uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem totalnym paznokciowym laikiem i nie słyszałam jeszcze o takim cudeńku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze się, że mogłam pokazać coś nowego :)

      Usuń
  9. o kurcze dziękuję za ten post:D teraz zaraz przetestuję takową kredkę bo mam ją w domu xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy :) daj koniecznie znać jak Ci się sprawdzi :)

      Usuń
  10. ale fajny gadżet, ja używam sondy, ale nie wszystko da się na nim złapać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano właśnie, kredka wszystko załatwi :)

      Usuń
  11. Też ja mam o faktycznie działa, ale zazwyczaj szybciej mi jest chwycić obojętnie jaki potyczek :-D


    Bez problemu mi się trzymają więc szkoda było mi ściągać je tak szybko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak :) Ja jak już coś przyklejam to sięgam właśnie po nią :)

      Nic dziwnego, też bym trzymała :)

      Usuń

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.

Za każdy komentarz bardzo dziękuję, są dla mnie bardzo ważne. Jeżeli blog Ci się spodobał, zapraszam do obserwacji. Nie musisz zostawiać linków do swojego bloga,, zostaw po sobie ślad, a na pewno do Ciebie zajrzę.

Pozdrawiam:)