Cześć :) Dziś nieco niecodzienny post. Owszem, będzie zdobienie paznokci, ale tym razem wykonane nie przeze mnie, a przez mojego chłopaka. Chciałam zaznaczyć, że wcale go do tego nie zmuszałam :) Pierwszy raz w życiu malował paznokcie. I do tego wybrał stemple. Jak wyszło? Oceńcie same :)
Na początku oczywiście była baza, ale jakoś nie wpadłam na to, żeby robić zdjęcia. Brawo ja :) Potem dwie warstwy koloru MV Nicole. Nie obyło się bez zalewania skórek, ale każdy kolejny paznokieć wychodził coraz lepiej :)
I przechodzimy do stempli. Wzór jest z płytki JQ-54, lakiet to Wibo Extreme Nails 34. Początkowo wzorek był pionowo, dopiero potem pojawiła się koncepcja na wzorek w poziomie, dlatego jeden paznokieć jest inny :)
Na koniec oczywiście top Sally Hansen
I czyszczenie zalanych skórek :)
I jak Wam się podoba? Mogłabym zwrócić uwagę na niedokładne pomalowanie przy skórkach, nierówno odbity i lekko rozmazany wzór. Ale po co? Uważam, że jak na pierwszy raz wyszło super :) ;*
Pozdrawiam :)